Przejdź do treści

Zamach (WIKIPEDIA)

Historia > Jan Paweł II

Okoliczności zamachu
Jan Paweł II został postrzelony przez tureckiego zamachowca Mehmeta Ali Ağcę w brzuch oraz rękę. Jak ustalili śledczy, chwilę wcześniej Ali Ağca mierzył w jego głowę. Jan Paweł II schylił się wtedy do małej dziewczynki Sary Bartoli i wziął ją na ręce. Zamachowiec opóźnił oddanie strzału prawdopodobnie dlatego, że dziewczynka, którą papież trzymał na rękach, lekko przysłoniła go, co uniemożliwiło zamachowcowi dokładne wycelowanie.

Ranny papież osunął się w ramiona stojącego za nim sekretarza Stanisława Dziwisza. Ochrona przewiozła Jana Pawła II do polikliniki Gemelli, gdzie poddano papieża sześciogodzinnej operacji. Do pełni zdrowia jednak nigdy nie wrócił.
Papież wierzył, że swoje ocalenie zawdzięczał nie tylko szczęściu. Wyraził to słowami: Jedna ręka strzelała, a inna kierowała kulę. Wierni dostrzegli pewien związek. Zamach miał miejsce 13 maja, podobnie jak pierwsze objawienie Matki Bożej w Fatimie w roku 1917. Jan Paweł II spędził na rehabilitacji w szpitalu 22 dni. Potem wielokrotnie cierpiał z powodu różnorodnych dolegliwości będących następstwem postrzału.

Po zamachu otoczenie papieża wprowadziło specjalne środki bezpieczeństwa (m.in. papamobile został odpowiednio opancerzony).

Podróż do Fatimy
Rok po zamachu papież udał się do Fatimy w swą 11 podróż apostolską, chcąc złożyć Matce Boskiej hołd i podziękowanie za to, że ta według niego ocaliła mu życie.
Wyjęty podczas operacji pocisk z pistoletu Mehmeta Ali Ağcy został przekazany jako wotum, a następnie go umieszczono wewnątrz korony figury Matki Bożej Fatimskiej. 13 maja 1982, podczas nabożeństwa, niezrównoważony mężczyzna Juan María Fernández y Krohn lekko ugodził papieża nożem.

Ochrona szybko obezwładniła napastnika, a papież dokończył nabożeństwo pomimo krwawienia. Wydarzenie to było szeroko upublicznione w roku 2008, kiedy do kin trafił film Świadectwo.

Zleceniodawcy zamachu

Istnieje wiele teorii na temat przyczyn zamachu. Sam zamachowiec Mehmet Ali Ağca podawał w czasie śledztwa wiele wzajemnie sprzecznych wersji. Jedną z nich był tzw. "ślad bułgarski", sugerujący, że udział w spisku brały służby specjalne Ludowej Republiki Bułgarii, działające na zlecenie władz ZSRR. Aresztowano nawet Bułgara Sergieja Antonowa, jednak po długim śledztwie i procesie został on uwolniony z braku dowodów.

W 1985 w raporcie analitycznym CIA za najbardziej prawdopodobne uznała zaangażowanie ZSRR w zlecenie i organizację zamachu.
Jednak podczas przesłuchań w komisji Senatu USA do spraw wywiadu w 1991 roku były wysoki funkcjonariusz CIA Melvin Goodman zeznał, że szef CIA Gates w roku 1985 osobiście zamówił u trzech analityków raport, którego wstępnym założeniem było udowodnienie, że radziecki wywiad był wplątany w sprawę zamachu na papieża. Według zeznań Goodmana, który był w CIA głównym specjalistą od stosunków Moskwy z Trzecim Światem, w roku 1983 jeden z czołowych analityków Agencji CIA napisał notatkę służbową do ówczesnego jej szefa, Williama Caseya, w której stwierdził, że nie ma solidnych dowodów na to, iż Rosjanie lub Bułgarzy brali udział w spisku.

Jako typową poszlakę należy uznać opublikowany w marcu 1995 przez włoski tygodnik "Toscana Oggi" rozkaz Komitetu Centralnego KPZR z 1979 roku, nakazujący KGB wykorzystanie wszelkich dostępnych możliwości, by zapobiec nowemu kierunkowi w polityce, zapoczątkowanemu przez polskiego papieża, a w razie konieczności – sięgnąć po środki wykraczające poza dezinformację i dyskredytację. Pod rozkazem podpisali się: Michaił Gorbaczow, Michaił Susłow oraz inni członkowie KC – Andriej Kirilenko, Konstantin Czernienko, Konstantin Rusakow, Boris Ponomariow, Iwan Kapitonow, Michaił Zimianin i Władimir Dołgich. Dokument był szeroko analizowany w 2008 roku przez amerykańskiego dziennikarza Johna O. Kohlera.

Według francuskiej dziennikarki bułgarskiego pochodzenia, Rumiany Ugarczinskiej, ślady zamachu w Turcji i we Włoszech prowadzą do tajnej struktury NATO o nazwie "Stay Behind". Zdaniem Marco Ansaldo, watykanisty włoskiego dziennika "La Repubblica", za zamachem stała wyłącznie skrajnie prawicowa turecka organizacja terrorystyczna Szarych Wilków, której członkiem był Mehmet Ali Ağca.

Ağca zostawił w pensjonacie list, w którym napisał między innymi, że chce pokazać światu imperialistyczne zbrodnie Związku Radzieckiego i Stanów Zjednoczonych. "Le Monde diplomatique" ustaliło, że zamach sfinansował Abdullah Çatlı za sumę 3 000 000 marek pochodzących z funduszy nacjonalistycznej organizacji Szarych Wilków.

Wróć do spisu treści